środa, 16 maja 2012

Brokacikujemy II - Magia layeringu

Layering to, najprościej mówiąc, technika malowania poprzez nakładanie wielu warstw lakieru.

Ostatnio kupiłam lakier MNY w kolorze krwistej czerwieni z holograficznymi srebrnymi drobinkami. Wiązałam z nim wielkie nadzieje, ale ku mojemu rozczarowaniu okazało się, że krycie lakieru to max 50% przy trzech warstwach (tzn. moje białe końcówki całkiem dobrze widoczne).

Pamiętacie paznokcie z poprzedniej notki? Były bardzo migotliwe. Nosiłam je bez uszczerbku trzy dni i znudziły mi się, a że czerwień wpadła w moje ręce, pierwszy swatch poczyniłam właśnie na tej migoczącej bazie. Efekt okazał się fantastyczny. Cały brokat rozmigotał się pod czerwienią, nadał jej głębi, wręcz trójwymiarowości. I tak to do kolejnego wielkiego odkrycia doszło zupełnie przypadkiem (acz lepsze to niż dostać jabłkiem w czerep).

Dość gadania - oto sprawcy całego zamieszania:




I jeszcze na dokładkę wersja z lampą i wersja w cieniu:


Zdjęcia można powiększać.

I jeszcze na ostatnią dokładkę użyte lakiery (plus evelinka, którą dzierżę powyżej):


Buziaki.

8 komentarzy:

  1. No normalnie poniżę się tym, ale sikam jak na nie patrzę :D są boskie. W życiu bym się nie spodziewała takiego efektu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaaaaaaaaaaaaaa! To ten MNY, którego oglądałam, ale nie wzięłam :mur:
    Proszę jego numer, prooooszę...aktualnie w promocji cała seria w Ross, oczywiście tego akurat nie było :(
    Bosko!

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać numer na ostatnim zdjęciu :D za bardzo się nakręciłaś i nie zauważyłaś :D 265

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, fakt xD dzięki!

      Usuń
    2. Żaden problem, lubię kusić :D

      Usuń